Narodowy przewoźnik poinformował o rozpoczęciu eksploatacji taboru elektrycznego na ostatnim modernizowanym odcinku linii 38. Oznacza to, że w Olsztynie nie jest już konieczna zmiana lokomotyw prowadzących pociągi dalekobieżne na spalinowozy. W czerwcu ma nastąpić skrócenie czasu przejazdu.
Przed wejściem w życie marcowej korekty rozkładu jazdy pociągów PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowały
o przyspieszeniu terminu zakończenia elektryfikacji odcinka Giżycko – Korsze. Dzięki finalizowanej modernizacji linii 38 tabor elektryczny miał od 1 kwietnia obsługiwać cały ciąg Olsztyn – Korsze – Giżycko – Ełk. Plan wprowadzenia do ruchu jednostek elektrycznych
potwierdził już Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego, na zlecenie którego pociągi regionalne uruchamia Polregio.
Sieć trakcyjna udostępniona nieco wcześniej
Ostatecznie nowe możliwości dla przewoźników pojawiły się jeszcze nieco wcześniej. – Pary pociągów „Biebrza” i „Rybak” na odcinku Olsztyn – Ełk – Białystok już prowadzą lokomotywy elektryczne – potwierdziło bowiem Biuro Prasowe PKP Intercity. Mowa tu o kursach TLK z Białegostoku do Gdyni Głównej i IC z Białegostoku do Szczecina Głównego.
W rozkładzie jazdy na razie pozostały trwające ok. pół godziny postoje na stacji Olsztyn Główny przeznaczone na zmianę lokomotywy z elektrowozu na spalinowóz lub odwrotnie. Wkrótce pasażerowie podróżujący w dłuższych relacjach odczują jednak pozytywne skutki kończącej się inwestycji, bo przejazd np. z Ełku do Trójmiasta potrwa istotnie krócej. – Skrócenie czasów przejazdów nastąpi od czerwcowej korekty rozkładu – zapowiada przewoźnik.
Oferta na liniach spalinowych bez zmian
Dla ogólnopolskiego operatora udostępnienie sieci trakcyjnej oznacza nie tylko możliwość zaproponowania swoim klientom atrakcyjniejszej oferty, ale też oszczędność taboru. W Białymstoku nie musi już bowiem stacjonować spalinowa maszyna, która prowadziła pociągi do Olsztyna. – Odzyskana lokomotywa uzupełni tabor do poprowadzenia zapisanych w obecnym rozkładzie pociągów na liniach niezelektryfikowanych – usłyszeliśmy.
Nie oznacza to jednak, że pasażerowie mogą spodziewać się rozszerzenia oferty np. na Roztoczu czy na Podkarpaciu. – Nie planujemy uruchomienia dodatkowych pociągów na liniach niezelektryfikowanych – stwierdzają służby prasowe PKP Intercity. Przypomnijmy, że zgodnie z deklaracjami Ministerstwa Infrastruktury w grudniu tego roku więcej kursów może pojechać trasą
z Lublina do Warszawy przez Parczew i Łuków, gdzie na długim odcinku nie ma sieci trakcyjnej. Do tego czasu liczba połączeń realizowanych pojazdami z silnikiem Diesla nie powinna się natomiast zmienić.